Myśli codzienne…

Myśli codzienne…

Usiadłam na chwilę w lotosie – w jakim tam lotosie..? – tak naprawdę to nigdy nawet go nie spróbowałam wykonać – usiadłam więc po turecku, wypreżyłam mój obolały kregosłup i kark, dłonie położyłam na kolanach – wcale mi nie było wygodnie…., ale w tej pozycji...