Według wskazówek lekarza

Według wskazówek lekarza

Kiedy choroba puka do naszych drzwi, wydaje nam się, że jedyną możliwością jest życie według wskazówek lekarza. Ale czy aby na pewno? Wiesz jakiego widoku nie nienawidziłam od wielu lat? Po prostu go nie znosiłam, robiło mi się słabo na ten widok, chciało mi się...
Ciekawość świata, życia czy siebie?

Ciekawość świata, życia czy siebie?

My nie jesteśmy filozofami, żadne z nas rodzeństwa za dużo się nie zastanawia i nie filozofuje. Jesteśmy prości, nie komplikujemy sobie życia. My po prostu jesteśmy. Tak, wiem, zauważyłam – pomyślała. Bo co miała powiedzieć? Jak filozofować z niefilozofem? Z...
Powiedziałaś, że świat jest dobry.

Powiedziałaś, że świat jest dobry.

Powiedziałaś, że nasz świat jest dobry.Tak, powiedziałam, ale to było dawno. Kilka miesięcy temu. Wtedy ten świat był jeszcze dobry, wtedy świat był jeszcze inny.Właściwie to świat jest dobry nadal. Jest dobry i piękny, ale to człowiek jest zły. Jakiś mroczny człowiek...
Załamać się nerwowo i wyjechać do Tajlandii.

Załamać się nerwowo i wyjechać do Tajlandii.

– Czytałaś w gazecie o tej kobiecie co się wypaliła, a potem wyjechała do Tajlandii? – Nie. – Jej mąż też, wpadł tak mocno, że nie pamiętał nawet, jak się nazywa. Sprzedali wszystko, dosłownie wszystko: dom, żaglówkę i wyprowadzili się do Tajlandii....
Żeby stał się tak jeden cud…

Żeby stał się tak jeden cud…

Otworzyła oczy, no tak, znowu tutaj była, w tym jej cholernym życiu… Te zielone łąki to był tylko sen. A rzeczywistością była ciągła niemoc i bezradność codziennego życia. Te same tapety, te same firanki, ten sam dzień… no właśnie,  jaki to właściwie był...
Narzekaj i żyj.

Narzekaj i żyj.

Popatrzyła w niebo – było tak przerażająco błekitne, że aż bolały oczy. Czyste i świeże, zimne swoim jesiennym wczesnym porankiem i głebokie w swojej przestrzeni. Słońce roziskrzało jego krawędzie nad drzewami i aż chciało się krzyczeć, że życie było piękne w...
Bezradność

Bezradność

Zawsze była taka mądra i do przodu – niepoprawna optymistka śmiejąca się szeroko do świata każdego dnia…. Aż i ją dopadło w końcu – niemoc, bezradność – bo świat dookoła niej zaczynał się walić, a ona nie miała na to, żadnego wpływu. No właśnie...
Sprzedać idealny produkt….

Sprzedać idealny produkt….

Pomyśl, jakby to było wspaniale, gdyby nie musiała pracować, gdyby mogła robić tylko to, co  zawsze chciała, a pieniądze i tak napływałyby na jej konto. Pomyśl. Wystarczyłoby może tylko jeden raz sprzedać idealny produkt, który dostarczałby dochód przez resztę życia....
Ja wiem…

Ja wiem…

–  Wiem, ja to wszystko wiem, bardzo dokładnie, na pamięć, na wylot, przerabiam to od ponad dwudziestu lat… –  Więc? Jaki jest problem skoro wiesz? –  Bo mi nie wychodzi… –  Od ponad dwudziestu lat? –  No właśnie…...
Bo się uczepiła jak rzep psiego ogona…

Bo się uczepiła jak rzep psiego ogona…

Bardzo się cieszyła, że w końcu będzie miała angielski w szkole. Do tej pory mogli się uczyć tylko rosyjskiego, a angieleski był dopiero w szkole średniej. I teraz nadszedł jej czas… Zwłaszcza, że nauczyciel był fantastyczny, dobrze i interesująco uczył i...