O blogu

Witam.
Z tej strony Iwona Eriksson. Może znasz już mnie z bloga Drutoterapia, albo ze Spotkań Robótkowych na Facebooku. A może poznasz Drutoterapię i Spotkania Robótkowe poprzez tego bloga.
Kim jestem?
Dzisiaj zwariowaną optymistką, która od lat mieszka w Szwecji. Ale duszę zostawiłam w Polsce, a serce jeszcze gdzieś indziej…

Ponieważ żyłam już trochę na tej planecie i przeszłam kilka metamorfoz, nauczyłam się tego i tamtego, spotkałam kilku ludzi i dobrych, i złych – mam o czym pisać – są to niekoniecznie moje przeżycia, moje wcielenia, moje marzenia – czasami napisze w osobie pierwszej, czasami w osobie trzeciej. Ale to też nic nie znaczy.

To, co coś znaczy to to, że dobrego i szczęśliwego życia można się nauczyć, to to, że problemy są po to, by je rozwiązywać a nie nad nimi płakać, a marzenia, by je zrealizować.
A my sami jesteśmy kowalami własnego losu…

 

***
Wszystkie teksty i zdjęcia w tym blogu są mojego autorstwa.
Zgodnie z prawem autorskim kopiowanie i wykorzystywanie zarówno tekstów jak i zdjęć zabronione jest bez zgody autora.
***

  • Ewa

    Hey, wpadlam przypadkowo na twoja strone i bardzo zainteresowala mnie twoja propozycja nauki na drutach, wprawdzie mam jakies tam pojecie o robotkach (moja Mama dziergala „od zawsze”)ale dopiero moja wnuczka zdopingowala mnie do wiekszej aktywnosci, a wiec jak mozna zauwazyc, moj nalog rozwijal sie latami,kiedys dla wlasnych dzieci robilam skarpetki, czapeczki, rekawiczki, obecnie wrocilam po latach i dziergam dla moich dziewczynek, ale nie tylko o drutach chce pisac, zainteresowalas mnie takze jako czlowiek,, poniewaz ciekawie piszesz o zyciu; ja podobnie jak ty, zyje poza Polska, choc czesc mnie pozostala w kraju, czasami ogromnie tesknie, a czasami ciesze sie , ze zyje tutaj i teraz;ot odwieczny problem ludzi zyjacych z dala od rodziny, kraju itd. Ciekawie piszesz o tym, ze problemy nalezy rozwiazywac i ze powinno sie byc kowalem wlasnego losu, wszystko , to prawda, lecz bez zyczliwej duszy, przyjaciol i przede wszystkim rodziny trudno czasami dac rade.Mnie wielokrotnie kiedy nie widzialam swiatelka w tunelu pomagaly ksiazki Joanny Chmielewskiej, ktore znam praktycznie na pamiec i ciagle do nich powracam,po to zeby kolejny raz smiac sie do rozpuku, no i odkrylam na nowo robotki na drutach, ktore takze pomagaja kiedy jest pod gorke, wprawdzie nie rozsmieszaja, zwlaszcza kiedy kolejny raz znalazlas blad i musisz spruc i zaczynac od nowa, ale mimo to pomagaja i pozwalaja uciec od codziennosci i szarosci. Przepraszam, iz tak sie rozpisalam,chce podziekowac Tobie za pomysl uczenia innych i dzielenia sie wlasnym doswiadczeniem i slowom otuchy, zeby isc do przodu bez wzgledu na wszystko.
    zycze wszystkiego dobrego i oczywiscie kolejnych nowych inspiracji, tak w dzierganiu jak i w zyciu osobistym.

    • http://www.kowal-swojego-losu.pl/ Iwona

      Ewo, bardyo dziękuję za miłe słowa i za to, że dzielisz się swoimi przemyśleniami.
      Zyczę powodznia i nie poddawaj się. Mamy więcej siły niż nam się wydaje :=
      Pozdrawiam ciepło!

  • http://kolorymegozycia.blogspot.com/ Patjola

    wpadłam dziś z wiosną rzem na Twego bloga.czytam sobie te Twoje mądre przemyślenia…..i czytam:):):)
    Pozdrawiam

    • http://www.kowal-swojego-losu.pl/ Iwona

      A ja bardzo dziękuję za czytanie :)