• Wędrówka Odyseusza
    Codzienność,  Zagubienie

    Jak Odyseusz…

    Robisz plan twojej przyszłości, twojego życia i sądzisz, że za jakeś kilka miesięcy, może rok osiągniesz cel. Czasami los jednak pokieruje inaczej…. W twoim życiu rozpoczynają się burze, huragany, poszarpane żagle nie dają rady pokierować cię tam, gdzie zamierzasz. Niebezpieczne prądy ściągają cię ku nieznanym wybrzeżom, których musisz uczyć się od nowa, które musisz odkrywać od początku. Może tak jak Odyseusz dobijesz do kraju Lotofagów, zakosztujesz smakwitego Lotosu i nie będziesz chciał iść dalej. Zmienisz plany, zostawisz wszystko, zgnuśniejesz…. Rozzłościsz cyklopa swoimi słowami, który rzuci na ciebie klątwę i dlatego trudno ci będzie iść dalej przez życie. Innym razem spotkasz dobrą wróżkę lub szczodrego bożka, którzy ofiarują ci czarodziejskie moce parcia…

  • Przeszłość
    Codzienność

    Bo mama mnie nie kochała…

    I dlatego dzisiaj mi nic w życiu nie wychodzi…. Patrzyła na siebie w lustro – gruba okularnica ze zniszczoną, szarą,  zmęczoną twarzą… Za nią nieudane małżeństwo, poronienia, przeprowadzki, zmiany pracy… – zmarnowane życie… Nigdy nic jej się nie udawało – więc po co żyć skoro życie było w cztery litery…? To tylko szarpanina, strach, stres, szarość, walka, monotonia… Wyjrzała przez okno…. Po drugiej stronie ulicy śliczna brunetka w znowu nowym sztucznym futerku wsiadała do błyszczącego nowością samochodu. Włosy miała piękne, długie, twarz jasną, zdrową a uśmiechnięte usta szczebiotały coś szybciutko do telefonu. Na tylne siedzenie rzuciła zgrabnie torebkę – to musiała być jej kolejna nowa torebka – i wciskajac się…

  • twoja pasja
    Codzienność

    Z pasją…

    Czy wiesz nadal co to jest pasja…? Kiedy byłaś mała/mały pedałowałaś z pasją na rowerze, chodziłaś po drzewach, albo szyłaś ubranka dla lalek. (przepraszam płeć męską, ale tym razem pisać będę w rodzaju żeńskim). Potem jako nastolatka zamierzałaś z pasją zmieniać na lepsze świat słuchając Imagine Johna Lenonna, obiecywałaś sobie nie budować zamków na piasku słuchając Lady Pank lub postanawiałaś z pasją być tak silna i niezwyciężona jak Rambo, nie mówiąc już o tym, że z pasją marzyłaś o wspaniałym mężczyźnie jak Don Johnson z Miami Vice… Z pasją postanawiałaś mieć wspaniałą pracę, wspaniały dom, wspaniałego męża, wspaniałe życie… A potem nagle coś się stało – pasja umarła, zapodziała się, zapomniała…

  • zagubienie
    Codzienność,  Zagubienie

    Obliczyć powierzchnię zabłoconego życia…

    Zagubienie, byłam zagubiona, na rozstaju dróg. Którą wybrać? Dokąd iść? A czy w ogóle była jakaś? Czy przede mną rozciągało się zabłocone, rozorane pole? Po co w nie wchodzić? Żeby pobrudzić sobie buty? Czy w ogóle wchodzić? A może zawrócić? Skąd miała wiedzieć co robić? Czy ktokolwiek jej tego nauczył? Nauczyła się dodawać i odejmować. Mnożyć i dzielić, obliczać powierzchnię kwadratu i trójkąta. I owszem, może to się przydać np, żeby teraz obliczyć jak duże było to zabłocone pole przed nnią, jak długo musiała przez nie iść. Może mogła też obliczyć objętość wody, którą potrzebowała do umycia potem butów… Ale czy to było najważniejsze?