• Codzienność,  Zagubienie

    Bezradność

    Zawsze była taka mądra i do przodu – niepoprawna optymistka śmiejąca się szeroko do świata każdego dnia…. Aż i ją dopadło w końcu – niemoc, bezradność – bo świat dookoła niej zaczynał się walić, a ona nie miała na to, żadnego wpływu. No właśnie – skoro nie miała wpływu, skoro nic nie mogła zrobić to po co miała się martwić… Nie chodziło o martwienie – mogła to obejść – chodziło o to, że imperium, które wokół siebie budowała, które miało być oazą jej spokoju i szczęścia ktoś inny powalił w gruzy – swoją nieodpowiedzialnością, swoim egoizmem, swoją własną słabością…. A ona sama była tego częścią, więc upadła i ona…. Na…

  • jesteś jak cebula
    Codzienność,  Zagubienie

    Jesteś jak cebula…

    … obrastasz w nowe warstwy przez całe swoje życie i jesteś coraz dalej i dalej od swojego zarodka – od swojego prawdziwego ja…. Rośniesz w nowe doświadczenia, nauki, zasady…, przyjmujesz nowe nawyki, przyzwyczajenia – niekoniecznie ci potrzebne…, zbierasz wartości i moralności – nakładasz na swoje barki – rośnie ci wypchany garb – jak cebuli… .. robisz się z czasem pękata i niezgrabna, ledwie się możesz ruszać z nadmiaru doświadczeń i wzorów zachowań – może łatwiej ci się pokulać.., ale nie zdejmujesz z siebie żadnej warstwy, bo przecież dobrze mieć doświadczenia, dobrze mieć z sobą wartości – dobre czy złe…, bo inaczej przestaniesz być sobą…     A kim ty naprawdę…

  • szczescie
    Codzienność,  Prawo przyciągania,  Zagubienie

    Zasłużone szczęście?

    Zasługiwała przecież na to by była szczęśliwa… Zasłużyła, bo była matką, żoną, kobietą, córką, człowiekiem. Zasłużyła, bo każdy człowiek zasługuje na szczęście, na pełnię szczęścia. Dlaczego więc nie była szczęśliwa? Dlaczego tego szczęścia nie otrzymywała? Od świata? Od losu? Od przeznaczenia? Nigdy? Ani teraz, ani wcześniej? Była zagubioną nastolatką płaczącą w Sylwestra na cztery strony świata i błagającą niebiosa o lepszy Nowy Rok. Była zagubioną młodą kobietą z duszą na ramieniu nie potrafiącą zrozumieć dlaczego miała pecha, dlaczego świat wciąż ją doświadczał, ranił i nie zsyłał na nią szczęścia ani dobrobytu. Została oszukana? Przez świat? Przez rodziców? Przez szkołę? Przez system? Przez Boga? Oszukana przez wszystkich i przez nikogo. A…

  • niemoc
    Zagubienie

    Bezgraniczna potęga niemocy…

    I po co mam to robić skoro i tak nie mam na to dużego wpływu…? Mój głos i tak nie ma żadnego znaczenia… Cokolwiek zrobię i tak to niewiele zmieni…. Każda moja akcja i tak okazuje się w końcu walką z wiatrakami… Cokolwiek zrobię i tak ginie w przestrzeni… Nikt tego nie zauważa, nikt nie zwraca uwagi, nikt nie bierze do serca… Więc po co? Więc po co w ogóle zacznynać? Tak naprawdę to jest tylko nasze limitujące przekonanie – jedno z wielu. Bo jeśli tak sądzimy, to sądzimy na pewno także inaczej w podobnych kategoriach. Czepiamy się tego, że nikt nie docenia nas, kiedy tego docenienia oczekujemy, ale nie…

  • Łódka życia
    Codzienność,  Zagubienie

    Zły dzień – i po co?

    Ktoś na ulicy zapalił samochód i nie zgasił.. Taksówka? Nie. Brum, brum… – czy nie mogą wyłączyń tego silnika? Spojrzała na sufit na zegarek: 2:53 – pięknie  – pomyślała – co dopiero udało jej się położyć i już budzą… Przewróciła się na drugi bok, ale poduszka ułożyła się źle i musiała się poprawić, może spowrotem na poprzedni bok? Nie, z tej strony za głośno jak na tę porę nocy oddychała jej połowica… Może na plecach? Dlaczego to łóżko jest dzisiaj takie niewygodne…?! Może z ręką pod głową? Albo ze zgiętymi kolanami? Zwinąć się w kłębek? No wyłącz ten cholerny silnik! Odjechał, co z tego – nie mogła zasnąć… 3:45. Już…

  • nasz chaos
    Codzienność,  Zagubienie

    Sama sobie stwarzasz chaos

    – No co ty? – No jak co ja? – Jak możesz tak mówić? Przecież wszystko jest przeciwko mnie! Ledwo się wykaraskałam na prostą to znowu zaczyna się palić i walić.  Córka mnie w ogóle nie słucha, mój były ciągle dzwoni i ma pretensje, że jego też nie słucha, podwyższyli mi czynsz za mieszkanie, zepsuł mi się piekarnik, włosy mi lecą z głowy jak zwariowane i będę niedługo pewnie łysa, codziennie spóźniam się do pracy, bo autobusy nie jeżdżą i na dodatek muszę szukać pracy, bo tam zła atmosfera. A kto mie przyjmie bez angielskiego? I jak możesz mówić, że ja sobie stwarzam chaos? – Wyjeżdżaj wcześniej do pracy… –…

  • zawirowanie
    Zagubienie

    Umrzeć, by zmartwychwstać w imię życia.

    Umarła, świat zawirował, anioł czy diabeł zakręcił nią, by straciła nad sobą panowanie, by zabrał ją nieprzytomną do swojego królestwa – na chwilę – by niemal natychmiast zmusiła się do zmartwychwstania tylko po to, by uratować swoje dziecko, które właśnie ktoś skazał na zagładę…. Tylko po to, by wyrwać ją ze szpon „lekarza”, który z totalną obojętnością wypisaną na twarzy skazywał ją na śmierć… – Smutno ci? Smutno? Nie, wydaje ci się tylko, że to tylko twoje złudzenie. Przecież nie wiesz co to jest uczucie, przecież niemożliwe byś wiedział co to jest „smutno”. Wcale nie było jej smutno, bo niby dlaczego? Jej dusza wrzeszczała z rozpaczy… Skazywał jej córkę na…

  • Wędrówka Odyseusza
    Codzienność,  Zagubienie

    Jak Odyseusz…

    Robisz plan twojej przyszłości, twojego życia i sądzisz, że za jakeś kilka miesięcy, może rok osiągniesz cel. Czasami los jednak pokieruje inaczej…. W twoim życiu rozpoczynają się burze, huragany, poszarpane żagle nie dają rady pokierować cię tam, gdzie zamierzasz. Niebezpieczne prądy ściągają cię ku nieznanym wybrzeżom, których musisz uczyć się od nowa, które musisz odkrywać od początku. Może tak jak Odyseusz dobijesz do kraju Lotofagów, zakosztujesz smakwitego Lotosu i nie będziesz chciał iść dalej. Zmienisz plany, zostawisz wszystko, zgnuśniejesz…. Rozzłościsz cyklopa swoimi słowami, który rzuci na ciebie klątwę i dlatego trudno ci będzie iść dalej przez życie. Innym razem spotkasz dobrą wróżkę lub szczodrego bożka, którzy ofiarują ci czarodziejskie moce parcia…

  • droga wyboru
    Codzienność,  Zagubienie

    Żeby stał się ten cud?

    Kolejny dzień – taki sam, jak inne. Po pierwsze nie chciała by kończyła się noc, po drugie, kiedy już zadzwonił budzik dałaby wszystko by czas się zatrzymał. Po trzecie – wsłuchiwała się dokładnie w swoje ciało czy może jest chora i będzie miała usprawiedliwienie, żeby pozostać w domu. Albo może wybuchła jakaś epidemia i nie wolno wychodzić z domu, albo było trzęsięnie ziemi, które zniszczyło jej miejsce pracy, a może jakaś inna katastrofa? Trzeba koniecznie wejść na Internet i sprawdzić wiadomości. Nie mogła powiedzieć, że czuła się wyśmienicie, ale jak każdego ranka zdawała sobie sprawę, że nie może zostać w łóżku tylko po to, by użalać się nad sobą. Dlaczego…

  • Bagno w pracy
    Codzienność,  Zagubienie

    Siedziała w swoim bagnie, marnowała sobie życie…

    Jak to wyszło, że wpakowała się w to podłe zatrudnienie? Właściwie to na początku była zadowolona. Czysta praca od ósmej do szestanstej trzydzieści. Wyłączyć komputer, nie zabierać pracy do domu i mieć święty spokój. A jednak z czasem ten święty spokój zacząl ziać nudą i monotonią. Zauważyła, że możliwości rozwoju i awansu w firmie były równe zeru, zresztą asortyment, z którym firma pracowała właściwie nigdy jej się nie podobał – był nudny, bezpłciowy, nieinteresujący dla niej. Dni pracy stały się monotonne, odpowiedzi na pytania klientów znała zanim ci zdążyli je zadać. Nie uczyła się niczego nowego, brakowało wyzwań, które mogła podjąć, nowych, interesujacych zadań w pracy. A przede wszystkim nikt…